Świadectwo Marta i Marcin

Marta i Marcin
Chciałam dać świadectwo, wraz z mężem, jak Pan dotyka, a tym samym uzdrawia. Pragniemy złożyć podziękowanie Bogu Najwyższemu, Jezusowi, Duchowi Świętemu i ukochanej Matce Maryi za cudowne uzdrowienie, którego doznaliśmy w naszym życiu. Byłam w czwartym miesiącu ciąży, kiedy padła diagnoza, że nasze dziecko jest chore i prawdopodobnie urodzi się kaleką. Stwierdzono cysty splotów podpajeczynówkowych, które pokrywały duże części obydwu półkul mózgu. Po tej wiadomości załamaliśmy się. Tylko mama męża była pełna optymizmu i zaczęła wlewać w nasze serca wiarę, że nasze dziecko zostanie uzdrowione, tylko musimy całkowicie zawierzyć Bogu. Zaczęła podsuwać nam różne książki i modlitwy o uzdrowienie. Pojechałam pierwszy raz na Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie do Biecza. Na tej Mszy św. gorliwie modliliśmy się wraz z naszymi rodzicami. Na kolejną Mszę św. o uzdrowienie jechaliśmy do Pilzna, a następnie do Krosna. Przez cały ten czas w modlitwę włączona była cała nasza rodzina oraz przyjaciółka i znajomi z koła modlitewnego naszej mamy. W tym czasie trafiłam do wspaniałego lekarza w Rzeszowie, który podczas drugiego badania USG stwierdził, że cysty znacznie się zmniejszyły, a podczas trzeciego, że całkowicie znikły. Nasze dziecko zostało uzdrowione dzięki modlitwie, dzięki błogosławieństwu, jakie otrzymaliśmy od Boga przez kapłańskie ręce o. Józefa Witki, o. Teodora, o. Jamesa Manjackala. Nasze dziecko ma urodzić się pod koniec marca 2009 roku, ale już teraz wiemy, że urodzi się zdrowe, bo Bóg jest wielki i ma ogromną moc, On bardzo kocha ludzi. Zawierzmy się Mu całkowicie. Chwała i cześć naszemu Kochanemu Ojcu, który jest w niebie.(świadectwo z książki "Nie bój się, wierz tylko" o. Witko wyd. Esprit)